poniedziałek, 17 listopada 2014

Dzielimy się obowiązkami

Narodziny dziecka to dla młodych rodziców okres szczególnie trudny i szokujący. Wbrew temu, co przeczytać można w kolorowych czasopismach, jest to czas nie tylko szoku, ale też rodzaju żałoby po utraconej wolności i swobodzie – okres przejścia pomiędzy jednym a drugim życiem. Współcześnie coraz więcej rodziców poszukuje takiej formuły, która obydwojgu pozwoliłaby na jak najlżejsze przejście tego okresu i odbudowanie swojej podmiotowości w nowej rzeczywistości.



Zawód: ojciec

Coraz częściej pojawia się twierdzenie, że tradycyjna formuła rodziny wyczerpała się. Wynika to z szeregu zjawisk postępujących jednocześnie – stopniowej demokratyzacji świata, industrializacji społeczności dotąd rolniczych, konieczności pracy zawodowej kobiet oraz w konsekwencji ich emancypacji prawno-społecznej. To, co do tej pory konstytuowało rodzinę, czyli tradycyjny podział ról, ze względu na fizyczną niemożność spełnienia, stawać się zaczęło nie wsparciem, lecz kulą ograniczającą naturalną ekspresję więzi między jej członkami. W związku z tym coraz więcej wymagań opiekuńczo-wychowawczych musiało zejść z ramion matki na ojca, tak, by w relacji dwojga pracujących partnerów stworzyć odpowiednią równowagę. Przewijanie, zabieranie na spacery, noszenie w chuście, karmienie odciągniętym pokarmem – to tylko część rytuałów, przy pomocy których ojciec bardziej włączyć się może w sam proces wychowania dziecka.  Ważne jest też przejęcie na siebie jak największej liczby obowiązków domowych, dzięki czemu matka ma szansę skupienia się na innych aspektach działania w domu i pracy. W osiągnięciu stosunkowego spokoju rodzicom pomoc mogą wszelkiego rodzaju gadżety: maty edukacyjne dla dzieci, grające leżaczki, chusty, nosidła ergonomiczne, zabawki z bijącym sercem i dziesiątki innych urządzeń, wspomagających z jednej strony rozwój dziecka, a z drugiej umożliwiających rodzicom złapanie oddechu.

Żałoba po wolności

Bez względu jednak na to, jak bardzo oddani wzajemnie będą rodzice małego dziecka i jak równomiernie rozłożą pomiędzy siebie obciążenia związane z jego narodzinami, i tak na wiele lat ich wolność osobista zostanie wyraźnie ograniczona. Przydatna zwykle jest pomoc niepracujących krewnych, nie zawsze jednak można na nią liczyć. Nie jest jednak źle – nowonarodzone dziecko za niedogodności odpłaca w jeszcze istotniejszej walucie, jaką jest bezwarunkowa miłość.